Historia Internatu

Kompleks in­ter­nacki składa się z trzech czę­ści: trzy­pię­tro­wego skrzy­dła wschod­niego i za­chod­niego oraz pię­tro­wego łącznika. Na par­te­rze łącznika znaj­duje się sto­łówka, na­to­miast na pierw­szym pię­trze duża świe­tlica oraz ka­wia­renka in­ter­ne­towa i aneks ku­chenny do użytku przez miesz­kań­ców. W pod­zie­miach łącznika mie­ści się in­ter­na­towa kuch­nia, która wśród miesz­kań­ców cie­szy się do­brą opi­nią, przede wszyst­kim za do­mowe, smaczne obiady oraz do­kładki dla zgłod­nia­łych. Budynek in­ter­natu li­czy so­bie do­kład­nie pół wieku, bo­wiem w roku 1956 przy­stą­piono do ko­pa­nia fun­da­men­tów. Wcześniej na tym te­re­nie były pola uprawne. W 1959 roku od­dano do użytku skrzy­dło wschod­nie, a rok póź­niej skrzy­dło zachodnie.

Przez pra­wie 50 lat in­ter­nat słu­żył uczniom Technikum Żeglugi Śró­dlą­do­wej, bę­dąc do 1988 roku ty­powo mę­ską pla­cówką, o zbli­żo­nym do woj­sko­wego re­gu­la­mi­nie i woj­sko­wym drylu. Internat za­miesz­ki­wało wtedy po­nad pół ty­siąca uczniów. Pokoje były bar­dzo za­gęsz­czone, bo­wiem ucznio­wie spali na pię­tro­wych łóżkach po ośmiu uczniów w po­koju. W 1988 za­miesz­kały w in­ter­na­cie pierw­sze dziew­częta, co ówcze­śnie sta­no­wiło praw­dziwą re­wo­lu­cję oby­cza­jową. Stopniowo też ule­gała zmniej­sze­niu liczba uczniów w po­ko­jach (obec­nie mamy po­koje tylko dwuosobowe).

Od 2002 r. in­ter­nat wcho­dzi w skład Zespołu Szkół Nr 14 i w dniu dzi­siej­szym mieszka w nim po­nad 150 uczniów, w więk­szo­ści z XIV LO. Skrzydło wschód to kró­le­stwo dziew­cząt, na­to­miast chłopcy miesz­kają na skrzy­dle za­chod­nim. W cza­sie ostat­nich wa­ka­cji skrzy­dło za­chód, za­miesz­ki­wane przez mło­dzież klas pierw­szych i dru­gich 14 LO, zo­stało cał­ko­wi­cie od­re­mon­to­wane. Odmalowane po­koje wy­po­sa­żono w nowe me­ble, a łazienki na tym skrzy­dle są na­resz­cie na miarę po­czątku XXI wieku. Młodzieżą w in­ter­na­cie opie­kuje się wy­kwa­li­fi­ko­wana i do­świad­czona ka­dra pe­da­go­giczna (opieka ca­ło­do­bowa, ca­ło­ty­go­dniowa). Mieszkańcy wy­wie­rają wpływ na życie in­ter­natu po­przez swój sa­mo­rząd zwany Młodzieżową Radą Internatu. Życie w in­ter­na­cie jest na­miastką życia do­mo­wego i ro­dzin­nego. Wychowawcy czę­sto za­stę­pują ro­dzi­ców, za­równo w za­in­te­re­so­wa­niu wy­ni­kami w na­uce, jak i kon­trolą po­rząd­ków w po­ko­jach, co dla spo­rej grupy wy­cho­wan­ków jest po­waż­nym problemem.

Większość wy­cho­wan­ków nie spra­wia pro­ble­mów wy­cho­waw­czych wy­ko­rzy­stu­jąc wolny czas w in­ter­na­cie na na­ukę. Zdarzają się jed­nak przy­padki, że wy­cho­wawca musi pro­sić o po­moc ro­dzi­ców. Ale in­ter­nat to nie tylko na­uka — tu­taj ro­dzą się silne więzi ko­le­żeń­skie, a na­wet wy­bu­chają go­rące uczu­cia. Życie w in­ter­na­cie to­czy się bo­wiem 24 go­dziny na dobę, a nie jak w szkole koń­czy się wraz z ostat­nim dzwon­kiem. Internat to rów­nież tra­dy­cyjne im­prezy: wie­cze­rza wi­gi­lijna, wi­zyta świę­tego Mikołaja, po­że­gna­nie ma­tu­rzy­stów, an­drzejki, dys­ko­teki, roz­grywki spor­towe, zor­ga­ni­zo­wane wyj­ścia na lo­do­wi­sko i ba­sen szkolny.

O sym­pa­tii do in­ter­natu świad­czy rów­nież fakt, że bar­dzo chęt­nie o wolne miej­sca w nim sta­rają się, już jako stu­denci, nasi do­tych­cza­sowi wychowankowie.

Władze szkolne obie­cują, że pod­czas wa­ka­cji in­ter­nat ule­gnie dal­szej mo­der­ni­za­cji. W przy­szłym roku szkol­nym cał­ko­wi­cie zo­sta­nie wy­re­mon­to­wane skrzy­dło wschod­nie, co znacz­nie wpły­nie na pod­wyż­sze­nie stan­dardu życia mieszkańców.

Uczniowie, ka­dra pe­da­go­giczna oraz per­so­nel administracyjno-obsługowy sta­rają się, aby ha­sło: „Internat na­szym dru­gim do­mem” było za­wsze ak­tu­alne. Zapraszamy więc wszyst­kich chęt­nych do na­szego internatu.