Obóz olimpijski

Wszystkich in­for­ma­cji na te­mat obozu olim­pij­skiego XIV LO udziela kie­row­nik obozu — prof. Cezary Urban, Szkolny Koordynator Konkursów i Olimpiad (curban@lo14.wroc.pl).

Zapraszamy olim­pij­czy­ków do udziału w te­go­rocz­nym obo­zie. Wszystkie in­for­ma­cje można zna­leźć na stro­nie pro­jektu www.nepal2015.pl.

Obóz olim­pij­ski or­ga­ni­zo­wany jest przez szkołę dla fi­na­li­stów i lau­re­atów olim­piad MEN. Jest to wy­jazd o cha­rak­te­rze po­pu­lar­no­nau­ko­wym i re­ali­zo­wany jest dzięki współ­pracy, jaką na­sza szkoła na­wią­zała z Uniwersytetem Wrocławskim. Program na­ukowy opra­co­wują od lat na­ukowcy UWr. — dr Tomasz Mrozek z Instytutu Astronomii oraz dr Justyna Baron z Instytutu Archeologii. Koordynatorami pro­jektu są od po­czątku jego po­wsta­nia — prof. Marian Bąk i prof. Cezary Urban. Wyjazd jest formą na­grody dla Czternastkowiczów osią­ga­ją­cych suk­cesy w olim­pia­dach. Celem or­ga­ni­zo­wa­nego obozu jest po­bu­dza­nie za­in­te­re­so­wań na­uko­wych, mo­ty­wo­wa­nie uczniów do udziału w olim­pia­dach i kon­kur­sach, prze­pro­wa­dze­nie se­rii za­jęć o cha­rak­te­rze popularnonaukowym.

Co roku przy­go­to­wu­jemy dla uczniów nowy, cie­kawy pro­gram. W miarę moż­li­wo­ści zmie­niamy też cel geo­gra­ficzny wy­prawy. Dotychczas udało się nam po­ka­zać uczniom Czternastki nor­we­skie fiordy i lo­dowce (1. edy­cja), Nordkap, Laponię i piękne te­reny za ko­łem pod­bie­gu­no­wym pół­noc­nym (2. edy­cja), całą Islandię wraz z jej gej­ze­rami, lo­dow­cami i po­lami geo­ter­mal­nymi (3. edy­cja). Stanowisko Człowieka Pekińskiego w CzukutienChinach było ce­lem ko­lej­nej wy­prawy (4. edy­cja). Następnie do­tar­li­śmy na sta­no­wi­ska ar­che­olo­giczne Egiptu (5. edy­cja), na pola ry­żowe i do et­nicz­nych wio­sek Czarnych Hmongów w gó­rach Hoang Lien Son w Wietnamie Północnym (6. edy­cja), eks­plo­ro­wa­li­śmy świą­ty­nie Angkoru w Kambodży (7. edy­cja) i sta­no­wi­ska pa­le­nia zwłok nad Gangesem w Indiach (8. edy­cja). Do Tybetu do­tar­li­śmy po dwu­dnio­wej po­dróży do­tle­nia­nym po­cia­giem ko­lei ty­be­tań­skiej (9. edycja).

Zaproszenie do udziału w obo­zie kie­ru­jemy co roku do fi­na­li­stów i lau­re­atów olim­piad MEN. Formularze zgło­sze­niowe prze­ka­zu­jemy pod­czas uro­czy­sto­ści Dnia Olimpijczyka w kwiet­niu. Obóz od­bywa się w czerwcu. Dysponujemy 20. miej­scami — je­śli liczba zgło­szeń prze­wyż­sza liczbę miejsc, de­cy­duje liczba i ja­kość suk­ce­sów olim­pij­skich. Można su­mo­wać suk­cesy z ubie­głych lat, przy czym „wy­ko­rzy­sta­nych” suk­ce­sów nie bie­rze się pod uwagę przy ko­lej­nych obozach.

Oto pro­gram na­ukowy wy­prawy do Tybetu (dr Justyna Baron i prof. Marian Bąk)

  • Archeologia, hi­sto­ria i po­li­tyka. W ra­mach wy­kładu przed­sta­wiona bę­dzie hi­sto­ria ar­che­olo­gii oraz główne kie­runki ba­dań ar­che­olo­gicz­nych w ko­mu­ni­stycz­nych Chinach od 1950 roku.
  • Tybet pre­hi­sto­ryczny. Główne sta­no­wi­ska i naj­waż­niej­sze od­kry­cia da­to­wane na okres przed­hi­sto­ryczny (do VII w. BC)
  • Strategie ad­ap­ta­cyjne miesz­kań­ców Wyżyny Tybetańskiej (4000–5000 m n.p.m.). W ra­mach wy­kładu przed­sta­wione będą ślady osad­nic­twa na naj­wy­żej po­ło­żo­nym pla­teau świata — Wyżynie Tybetańskiej.
  • Megality i sztuka na­skalna — me­tody ba­daw­cze, pro­blemy da­to­wa­nia na przy­kła­dzie sta­no­wisk tybetańskich.
  • Pasterstwo ty­be­tań­skie. Początki i wpływ na śro­do­wi­sko na­tu­ralne naj­więk­szego na świe­cie eko­sys­temu pa­ster­skiego. Metody re­kon­struk­cji paleośrodowiska.
  • Zachować czy znisz­czyć? W ra­mach wy­kładu prze­sta­wione będą me­tody po­stę­po­wa­nia z cia­łami zmar­łych, ze szcze­gól­nym uwzględ­nie­niem ty­be­tań­skiej eks­po­zy­cji zwłok (dżhator)
  • Czy je­ste­śmy w sta­nie od­kryć inne cywilizacje?
  • Losy Układu Słonecznego
  • Wszystko co jest w nas było kie­dyś w gwiazdach.
  • Czy po­czy­ni­li­śmy po­stępy w ener­ge­tyce jądrowej?
  • Ży­cie gwiazdy.

Oto pro­gram na­ukowy wy­prawy do Indii (dr Justyna Baron i prof. Marian Bąk)

  • Historia za­in­te­re­so­wań ar­che­olo­gicz­nych i et­no­gra­ficz­nych w Indiach.
  • Rola Indii w kon­cep­cji wę­drówki Indoeuropejczyków. Porównanie da­nych ar­che­olo­gicz­nych, pa­le­obio­lo­gicz­nych i lin­gwi­stycz­nych w ba­da­niach nad mi­gra­cjami w pradziejach.
  • Miejsce Azji Południowej w ba­da­niach nad zróż­ni­co­wa­niem ga­tunku homo. Badania bio­ar­che­olo­giczne wcze­snych po­pu­la­cji ludz­kich tej czę­ści świata. Skąd po­cho­dzili, jak wy­glą­dali i na co cho­ro­wali pierwsi miesz­kańcy Indii?
  • Ogień i woda w kul­tu­rze fu­ne­ral­nej hin­du­izmu. Kto, dla­czego i w jaki spo­sób był kre­mo­wany? Porównania hin­du­skiego (zna­nego z cza­sów współ­cze­snych, ale także z Wed) i grec­kiego (zna­nego ze źró­deł pi­sa­nych, np. Iliady) zwy­czaju pa­le­nia zmarłych.
  • O kre­ma­cji w pre(historii) Europy. Badania eks­pe­ry­men­talne i et­no­gra­ficzne w ba­da­niach prze­pa­lo­nych szcząt­ków ludz­kich. W jaki spo­sób można oce­nić wiek, płeć i kon­dy­cję bio­lo­giczną spa­lo­nych osobników?
  • Archeologia do­lin Indusu i Gangesu a tzw. cy­wi­li­za­cje wiel­kich rzek. Wybrane pro­blemy badawcze.
  • Gondowie, Todowie i inne spo­łe­czeń­stwa tra­dy­cyjne w Indiach. Możliwości po­rów­nań et­no­gra­ficz­nych w ba­da­niach archeologicznych.
  • Kto wy­my­ślił lu­do­żer­ców, czyli o an­tro­po­fa­gii za, a na­wet prze­ciw. Kanibalizm jest uzna­wany za zwy­czaj po­wszech­nie wy­stę­pu­jący w tzw. spo­łe­czeń­stwach tra­dy­cyj­nych, jed­nak nie po­twier­dzają jego po­wszech­nej obec­no­ści ani ba­da­nia ar­che­olo­giczne, ani etnograficzne.
  • Mity i prawda w fizyce.
  • Dlaczego la­tają samoloty?
  • Wszystko za­wdzię­czamy Słońcu.
  • Powstanie Układu Słonecznego.
  • Ży­cie i in­te­li­gen­cja we Wszechświecie.

Oto re­la­cja Janka Brzuski z wy­prawy do Tybetu (9. edycja)

Celem te­go­rocz­nego, dzie­wią­tego już w hi­sto­rii pro­jektu, obozu po­pu­lar­no­nau­ko­wego dla olim­pij­czy­ków Czternastki był Tybet. Przy oka­zji od­wie­dzi­li­śmy też naj­waż­niej­sze obiekty w Pekinie i jego oko­li­cach. Obóz trwał w dniach od 8 do 19 czerwca 2014 r. Wzięło w nim udział 21 uczniów oraz trzech opie­ku­nów: prof. Cezary Urban, prof. Marian Bąk i dr Justyna Baron z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego.

Podróż z Pekinu do Lhasy, zgod­nie z mot­tem te­go­rocz­nego wy­jazdu „Tybet – po­cią­giem na dach świata”, od­by­li­śmy no­wo­cze­sną, wy­po­sa­żoną w bu­tle z tle­nem ko­leją ty­be­tań­ską. Droga za­jęła nam nie­malże dwie doby. W cza­sie kil­ku­go­dzin­nej prze­rwy w Xining zo­ba­czy­li­śmy znaj­du­jący się nie­opo­dal mia­sta bud­dyj­ski klasz­tor Ta’er. W naj­wyż­szym punk­cie trasy – na prze­łę­czy Tanggula po­ciąg wjeż­dża na wy­so­kość aż 5072 m. Dzięki po­dróży ta­kim środ­kiem trans­portu mie­li­śmy moż­li­wość po­dzi­wia­nia baj­ko­wych kra­jo­bra­zów Tybetu. Wraz ze zbli­ża­niem się do Lhasy wi­doki zmie­niały się jak w fil­mie. Szerokie stepy, z rzadka po­ro­śnięte ro­ślin­no­ścią, z cza­sem za­częły ustę­po­wać miej­sca ośnie­żo­nym pa­smom górskim.

Jadąc ko­leją ty­be­tań­ską, trudno nie od­nieść wra­że­nia, iż naj­waż­niej­szymi zwie­rzę­tami na Wyżynie Tybetańskiej są jaki. Widzieliśmy je prak­tycz­nie wzdłuż ca­łej trasy z Xining – pierw­szego ty­be­tań­skiego mia­sta na dro­dze z Pekinu – aż do Lhasy. Są to zwie­rzęta, które umoż­li­wiają Tybetańczykom prze­trwa­nie w trud­nych wa­run­kach. Jaki do­star­czają wszystko, co ko­nieczne do prze­ży­cia w su­ro­wym, kon­ty­nen­tal­nym i wy­so­ko­gór­skim kli­ma­cie. Ich mięso sta­nowi pod­sta­wowe po­ży­wie­nie dla no­ma­dów ży­ją­cych na Wyżynie Tybetańskiej. Jaki są rów­nież źró­dłem bar­dzo do­brych ja­ko­ściowo wełny oraz skór. Mleko jaka jest tłu­ste i do­sko­nale na­daje się do prze­two­rze­nia na ma­sło, sery czy też jogurty.

Obecnie Tybet spra­wia wra­że­nie re­jonu de facto oku­po­wa­nego przez Chiny. W 1950 r. do Tybetu wkro­czyły od­działy Chińskiej Armii Ludowo – Wyzwoleńczej. Wcześniej było to nie­pod­le­głe pań­stwo, rzą­dzone przez Dalajlamów. Chińską obec­ność Tybetańczycy od­czuli szcze­gól­nie do­tkli­wie w cza­sie re­wo­lu­cji kul­tu­ro­wej, gdyż w tym okre­sie znisz­czo­nych zo­stało wiele bud­dyj­skich świą­tyń. Oznaki chiń­skiej obec­no­ści w Tybecie mo­gli­śmy za­ob­ser­wo­wać już w cza­sie po­dróży z Pekinu do Lhasy. Wzdłuż li­nii ko­le­jo­wej wi­dzie­li­śmy liczne po­ste­runki chiń­skiej po­li­cji. Na uli­cach ty­be­tań­skich miast w wielu miej­scach wi­dać po­wie­wa­jące chiń­skie flagi. Znajdują się on na­wet na nie­któ­rych świą­ty­niach. Natomiast wy­wie­sza­nie flag Tybetu jest za­bro­nione. Będąc w Lhasie, trudno nie od­nieść wra­że­nia, iż głów­nym ce­lem po­li­tyki władz chiń­skich wo­bec Tybetu jest nie tylko kon­trola tego re­gionu, ale też kul­tu­rowe pod­po­rząd­ko­wa­nie i wcie­le­nie do Chin. Tysiące po­li­cjan­tów na uli­cach ty­be­tań­skich miast pil­nuje, aby nie do­szło do roz­ru­chów, ja­kie miały miej­sce tuż przed roz­po­czę­ciem Olimpiady w Pekinie w 2008 r.

Stolica Tybetu wy­warła na nas ogromne wra­że­nie. Miasto po­ło­żone jest w ko­tli­nie i ze wszyst­kich stron oto­czone wy­so­kimi pa­smami gór. W Lhasie, swo­istej świa­to­wej sto­licy bud­dy­zmu, zo­ba­czy­li­śmy wiele waż­nych dla tej re­li­gii miejsc. Majestatycznie gó­ru­jący nad mia­stem Pałac Potala osza­ła­mia swoją wiel­ko­ścią i bo­gac­twem. Wdrapanie się na szczyt jest nie lada wy­zwa­niem, gdyż do po­ko­na­nia są setki scho­dów, a ilość tlenu w po­wie­trzu z po­wodu wy­so­ko­ści – 3600 m n.p.m. sto­sun­kowo nie­wielka. Pałac ten to dawna zi­mowa re­zy­den­cja Dalajlamów – du­cho­wych, a za­ra­zem po­li­tycz­nych przy­wód­ców Tybetu. Najstarsza za­cho­wana część Pałacu Potala po­cho­dzi z VII wieku. W re­zy­den­cji znaj­dują się setki bo­gato zdo­bio­nych, urzą­dzo­nych z ogrom­nym prze­py­chem kom­nat i ka­pli­czek. W sto­licy Tybetu zwie­dzi­li­śmy także kilka nie­zwy­kle waż­nych dla wy­znaw­ców bud­dy­zmu świą­tyń i klasz­to­rów, m.in. Drepung, Sera, oraz Dżokhang – naj­star­szą, a za­ra­zem jedną z naj­waż­niej­szych bud­dyj­skich świą­tyń. W jed­nym z klasz­to­rów mie­li­śmy oka­zję przy­słu­chi­wać się de­ba­cie mni­chów. Była ona o tyle cie­kawa, że mnisi sie­dzieli w ma­łych, kil­ku­oso­bo­wych grup­kach i w każ­dej z tych gru­pek dys­ku­sja trwała jednocześnie.

Kolejnym z od­wie­dza­nych przez nas miejsc był pa­łac Norbulingka, let­nia re­zy­den­cja Dalajlamów. Wokół pa­łacu roz­ciąga się wspa­niały ogród, który obec­nie pełni funk­cję miej­sca spo­tkań i od­po­czynku miesz­kań­ców Lhasy.

Mimo iż w Pekinie by­li­śmy za­le­d­wie dwa dni, udało nam się zo­ba­czyć więk­szość waż­nych miejsc. Zwiedziliśmy mię­dzy in­nymi Zakazane Miasto – kom­pleks pa­ła­ców ce­sar­skich wznie­sio­nych za cza­sów pa­no­wa­nia dy­na­stii Ming w XV wieku. Następnie uda­li­śmy się do Świą­tyni Nieba – miej­sca, w któ­rym mo­dlili się sami ce­sa­rze. Będąc w Pekinie, nie mo­gli­śmy omi­nąć Placu Tian’anmen – głów­nego placu sto­licy Chin, a za­ra­zem miej­sca ma­sa­kry pro­te­stu­ją­cych stu­den­tów 4 VI 1989 r. Wstąpiliśmy rów­nież do mau­zo­leum, w któ­rym znaj­dują się zmu­mi­fi­ko­wane zwłoki jed­nego z naj­więk­szych zbrod­nia­rzy w hi­sto­rii świata – Mao Tse-tunga. Ponadto w trak­cie obozu zo­ba­czy­li­śmy je­den z naj­bar­dziej roz­po­zna­wal­nych za­byt­ków na świe­cie – Wielki Mur Chiński, po­ło­żony kil­ka­dzie­siąt ki­lo­me­trów na pół­noc od Pekinu. Mur ma kilka ty­sięcy ki­lo­me­trów dłu­go­ści i cią­gnie się przez ni­ziny, wy­żyny i góry.

Dzięki wy­jaz­dowi mie­li­śmy moż­li­wość po­zna­nia lo­kal­nej, ty­be­tań­skiej kuchni. W Lhasie zje­dli­śmy po­trawę z mięsa z jaka oraz wy­pi­li­śmy tra­dy­cyjną her­batę przy­rzą­dzaną z ma­słem z jaka oraz z solą.

Podczas obozu re­ali­zo­wany był też cie­kawy pro­gram po­pu­lar­no­nau­kowy. Wykłady przy­go­to­wali prof. Marian Bąk oraz dr Justyna Baron. Prof. Bąk opo­wie­dział nam m.in. o roli Słońca w kul­tu­rze i w przy­ro­dzie, a dr Baron w skró­cie przed­sta­wiła hi­sto­rię pa­ster­stwa w Tybecie. Bez wąt­pie­nia te­go­roczny wy­jazd był dla wszyst­kich uczest­ni­ków wspa­niałą, fa­scy­nu­jącą i in­spi­ru­jącą przy­godą, która na długo po­zo­sta­nie w pamięci.

Jan Brzuska

ko­or­dy­na­tor obozu olim­pij­skiego — prof. Cezary Urban